56
Pieczona dynia faszerowana
pomorski | Dzierzgoń

Składniki na 2 średnie dynie hokkaido (po około 1,5 kg każda, lub 3 mniejsze)

Dynie:

  • 2-3 ząbki czosnku
  • rozmaryn
  • ulubiony olej (np. rzepakowy)

Farsz:

  • około 1 szklanki kaszy jaglanej (200g/2 woreczki)
  • 3 duże liście jarmużu (około 200g)
  • 1/2 słoika suszonych pomidorów (około 150g)
  • 1 łyżeczka (lub więcej) roztartego w dłoniach majeranku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • szczypta pieprzu cayenne
  • parę szczypt gałki muszkatołowej
  • sok z niecałej połowy cytryny
  • prażone pestki dyni do ozdoby
  • sól
  • pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia (możecie wlać nieco więcej niż zwykle, nie chcemy, by farsz był za suchy)

Dynie:

Piekarnik rozgrzewamy do 190°C. Dynie myjemy, obcinamy „kapelusik”, dużą łyżką wydrążamy łykowatą część i pestki. Oczyszczone dynki układamy wraz z obciętymi, górnymi częściami na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Od środka smarujemy je przeciśniętym przez praskę czosnkiem wraz z ulubionym olejem, posypujemy solą, pieprzem i rozmarynem. Pieczemy przez około 20-25 minut – do miękkości miąższu. Pamiętajmy, że dynie hokkaido są takie super, że nie trzeba obierać ich ze skórki! 

Farsz:

Kaszę jaglaną gotujemy (nie mieszamy podczas gotowania, aby nie zrobiła się ciapka) przez około 10 minut do całkowitego wchłonięcia wody. Na patelni rozgrzewamy olej rzepakowy, smażymy posiekany jarmuż przez około 10 minut do miękkości, najlepiej smażyć pod przykrywką, aby nie uciekła zbyt duża ilość wody. Pod koniec smażenia dodajemy pokrojone pomidory oraz ugotowaną kaszę jaglaną, przyprawiamy, dodajemy sok z cytryny i mieszamy dokładnie wszystkie składniki. Nasz farsz jest już gotowy.

Nadziewamy upieczone, jeszcze ciepłe dynie. Posypujemy pestkami, zakładamy kapelusik i zabieramy się do pałaszowania. 

Powiązanie dania z regionem:

Dynia kojarzy mi się z polską wsią, pamiętam jako mała dziewczynka babcia zawsze w ogródku uprawiała poletko pięknych, pomarańczowych dam, które później lądowały na naszym stole, cóż tradycja trwa do dzisiaj. Według mnie dynia, jarmuż i proso to dość zapomniane Polskie flagowe składniki w kuchni, które dziś jednak przeżywają swoje odrodzenie.

Marcelina Wilczak, woj. pomorskie